Operacja Gold: tunel szpiegowski pod Berlinem
W połowie lat pięćdziesiątych Berlin był jednym z najważniejszych punktów rywalizacji wywiadowczej między Zachodem a Związkiem Radzieckim. CIA i brytyjski MI6 postanowiły przechwycić radziecką komunikację telefoniczną, docierając do kabli przebiegających pod miastem. Operacja otrzymała kryptonim Gold. Budowa tunelu rozpoczęła się w 1954 roku, a jako przykrywkę wykorzystano amerykański obiekt radarowy i magazyn w Berlinie Zachodnim. Konstrukcja miała około 450 metrów długości. Do jej budowy zużyto około 125 ton stalowych elementów, a robotnicy usunęli ponad trzy tysiące ton ziemi. Tunel prowadził do kabli komunikacyjnych wykorzystywanych przez radzieckie i wschodnioniemieckie struktury. Brytyjscy technicy zamontowali urządzenia przechwytujące rozmowy, a zbieranie materiałów rozpoczęło się w maju 1955 roku.
Najważniejszy szczegół tej historii polega na tym, że Sowieci wiedzieli o przedsięwzięciu niemal od początku. George Blake, oficer brytyjskiego MI6 współpracujący z KGB, przekazał informacje o planowanym tunelu jeszcze na etapie przygotowań. Moskwa stanęła przed wyborem: zdemaskować operację natychmiast i ujawnić, że posiada źródło wewnątrz brytyjskiego wywiadu, czy pozwolić jej trwać. Wybrano drugą możliwość. Sowieci pozwolili Amerykanom i Brytyjczykom kontynuować prace, a tunel został ujawniony dopiero w kwietniu 1956 roku, podczas pozornie rutynowych prac przy uszkodzonym kablu. W ten sposób KGB mogło zachować Blake'a jako źródło informacji. Nie był to przypadkowy sukces radzieckiego kontrwywiadu, lecz kontrolowane ujawnienie operacji, której szczegóły Moskwa znała wcześniej.
Mimo zdrady tunel dostarczył ogromnej ilości materiałów. Przechwycono dziesiątki tysięcy godzin rozmów i miliony godzin transmisji telegraficznych. Późniejsze analizy wskazywały, że Sowieci nie próbowali systematycznie zatruwać podsłuchiwanej komunikacji fałszywymi informacjami. Oznaczało to, że znaczna część zdobytych materiałów była autentyczna, choć przeciwnik znał istnienie operacji. To właśnie dlatego historycy wywiadu oceniają Gold jako przedsięwzięcie, które mimo kompromitacji źródła przyniosło Zachodowi wartościowe dane. Operacja pokazuje, że zdrada agenta nie zawsze oznacza całkowitą porażkę techniczną. Pokazuje też, jak trudno ocenić wartość informacji, gdy nie ma pewności, czy przeciwnik nie kontroluje już kanału, z którego są pozyskiwane.