Operacja RYAN: radziecki strach przed amerykańskim atakiem nuklearnym
W 1981 roku radziecki wywiad otrzymał zadanie, które miało stać się jednym z najbardziej intensywnych programów zbierania informacji w ostatnich dekadach zimnej wojny. Chodziło o wykrycie oznak przygotowywanego przez Zachód pierwszego uderzenia nuklearnego. Program otrzymał kryptonim RYaN, będący skrótem rosyjskiego określenia oznaczającego atak rakietowo-jądrowy. Jego powstanie wiązało się z narastającym napięciem między Moskwą a Waszyngtonem. W marcu 1981 roku Jurij Andropow, ówczesny przewodniczący KGB, ostrzegł funkcjonariuszy, że sytuacja międzynarodowa staje się wyjątkowo niebezpieczna. Podkreślał konieczność wykrywania przygotowań przeciwnika do wojny, nawet jeśli nie były one jeszcze oczywiste. W maju tego samego roku ponownie instruował kierownictwo KGB, że wywiad musi dostarczać konkretnych informacji o możliwym ataku nuklearnym. Ważne jest rozróżnienie: Andropow nie był wówczas jeszcze przywódcą Związku Radzieckiego. Funkcję sekretarza generalnego KPZR objął dopiero w 1982 roku.
Operacja wymagała od agentów obserwowania wielu sygnałów, które mogły wskazywać na przygotowania do wojny. Analizowano ruchy wojsk, aktywność lotnictwa, działania polityków, transporty wojskowe, komunikację i zmiany w funkcjonowaniu instytucji państwowych. Rezydentury KGB za granicą otrzymywały polecenia zbierania informacji o możliwych przygotowaniach Stanów Zjednoczonych i NATO. W praktyce oznaczało to ogromną presję na agentów, którzy mieli dostarczać konkretne dane, nawet gdy obserwowane zjawiska mogły mieć zwyczajne wyjaśnienie. Program rozwijano w atmosferze głębokiej nieufności. Radzieckie kierownictwo obawiało się, że ćwiczenia wojskowe Zachodu mogą zostać wykorzystane jako przykrywka do prawdziwego ataku. Nie ma jednak dowodów, że NATO rzeczywiście przygotowywało taki plan. Dokumenty pokazują przede wszystkim skalę obaw Moskwy i wpływ tych obaw na pracę służb.
RYAN nabrał szczególnego znaczenia w 1983 roku, kiedy napięcie między supermocarstwami osiągnęło niebezpieczny poziom. Zestrzelenie południowokoreańskiego samolotu KAL 007, rozmieszczanie amerykańskich rakiet w Europie i ćwiczenia NATO Able Archer zwiększyły radzieckie obawy. Wywiad intensywnie poszukiwał oznak mobilizacji, a niektóre jednostki wojskowe zostały postawione w stan podwyższonej gotowości. Nie oznacza to jednak, że Moskwa posiadała dowody na nieuchronny atak nuklearny. Program RYAN był systemem zbierania i interpretowania informacji, a nie planem rozpoczęcia wojny. Jego historia pokazuje, jak strach przed pierwszym uderzeniem może prowadzić do sytuacji, w której zwykłe działania przeciwnika zaczynają wyglądać jak przygotowanie do katastrofy. Najbardziej niepokojące jest to, że system stworzony do wykrywania zagrożenia mógł jednocześnie wzmacniać przekonanie, że zagrożenie rzeczywiście istnieje.