Lot Flying Tiger 739: samolot, który zniknął nad Pacyfikiem
15 marca 1962 roku samolot Lockheed L-1049 Super Constellation należący do linii Flying Tiger Line wykonywał lot transportowy na potrzeby amerykańskiej armii. Na pokładzie znajdowało się 96 pasażerów wojskowych i 11 członków załogi. Maszyna leciała z Guam w kierunku Filipin, a jej trasa prowadziła nad zachodnim Pacyfikiem. Ostatni znany meldunek pozycyjny przekazano w trakcie lotu, po czym kontakt z samolotem się urwał. Maszyna nie dotarła do Clark Air Base w wyznaczonym czasie. Rozpoczęto szeroko zakrojoną akcję poszukiwawczą, w której uczestniczyły jednostki powietrzne i morskie. Nie odnaleziono jednak szczątków, które można byłoby jednoznacznie powiązać z zaginionym samolotem. Wszyscy znajdujący się na pokładzie zostali uznani za zmarłych.
W trakcie poszukiwań pojawiła się relacja załogi statku handlowego, która miała obserwować na niebie błysk lub eksplozję w rejonie i czasie zbliżonym do przewidywanego położenia samolotu. Informacja ta nie wystarczyła jednak do ustalenia przyczyny katastrofy. W dokumentacji śledczej nie udało się potwierdzić, czy doszło do eksplozji w powietrzu, awarii technicznej, pożaru czy innego zdarzenia. Raport Civil Aeronautics Board nie wskazał prawdopodobnej przyczyny wypadku z powodu braku wystarczających dowodów. Nie odnaleziono wraku, rejestratorów ani szczątków, które pozwoliłyby odtworzyć ostatnie minuty lotu. W kolejnych latach pojawiały się spekulacje o sabotażu, eksplozji lub tajnym ładunku, ale nie ma podstaw, by którąkolwiek z tych wersji uznać za potwierdzoną.
Flight 739 był lotem wojskowego transportu, a na pokładzie znajdowali się żołnierze i personel związany z amerykańskimi siłami zbrojnymi. To sprawiło, że zniknięcie samolotu wzbudziło zainteresowanie i podejrzenia o możliwy związek z działaniami wojskowymi w regionie. Sam fakt, że lot odbywał się na potrzeby armii, nie dowodzi jednak, że przewożono tajny ładunek ani że samolot został zaatakowany. Najważniejszy element tej sprawy pozostaje niezmienny: 107 osób zniknęło nad Pacyfikiem, a przyczyny katastrofy nie udało się ustalić. To nie jest historia z udowodnionym spiskiem, lecz jedna z tych tragedii lotniczych, w których brak wraku pozostawił śledczych bez najważniejszych dowodów. Z biegiem lat luka w dokumentacji stała się przestrzenią dla hipotez, ale żadna z nich nie zastąpiła ustaleń, których nie udało się zdobyć.