Projekt Azorian: tajna operacja CIA i wydobycie radzieckiego okrętu z dna oceanu

W latach siedemdziesiątych CIA podjęła jedną z najbardziej ambitnych operacji technicznych w historii zimnej wojny. Celem było wydobycie z dna Pacyfiku radzieckiego okrętu podwodnego K-129, który zatonął w 1968 roku wraz z załogą. Wrak znajdował się na ogromnej głębokości, daleko od lądu, co czyniło całą operację przedsięwzięciem niezwykle trudnym i kosztownym. Amerykanie liczyli, że odzyskanie jednostki pozwoli zdobyć radzieckie technologie, dokumenty, wyposażenie kryptograficzne oraz informacje dotyczące uzbrojenia. Problem był oczywisty: próba podniesienia okrętu wojennego z dna oceanu mogła zostać uznana przez Związek Radziecki za prowokację i doprowadzić do poważnego kryzysu dyplomatycznego. Dlatego CIA potrzebowała przykrywki, która wyjaśniałaby obecność ogromnego statku w rejonie wraku. W tym celu wykorzystano nazwisko przemysłowca Howarda Hughesa, a przedsięwzięcie przedstawiano publicznie jako projekt wydobywania konkrecji manganowych z dna morskiego. Zbudowany specjalnie statek Hughes Glomar Explorer miał wyglądać jak jednostka przeznaczona do badań i eksploatacji zasobów oceanicznych. W rzeczywistości jego konstrukcja skrywała system umożliwiający opuszczenie na dno gigantycznego chwytaka i podniesienie fragmentu zatopionego okrętu.

Operacja rozpoczęła się na dobre w 1974 roku, gdy Glomar Explorer dotarł do rejonu katastrofy. Całe przedsięwzięcie wymagało precyzyjnego pozycjonowania statku, pracy specjalistycznego sprzętu i utrzymania tajemnicy przed radzieckimi jednostkami obserwacyjnymi. Podnoszenie wraku nie przebiegło zgodnie z planem: podczas operacji część konstrukcji miała ulec uszkodzeniu i rozpaść się, zanim udało się ją bezpiecznie umieścić na pokładzie. Amerykanie odzyskali fragmenty okrętu, ale nie zdobyli wszystkiego, na co liczyli. Wśród odzyskanych szczątków znajdowały się również ciała radzieckich marynarzy, którym później oddano hołd podczas ceremonii na morzu. Informacje o przedsięwzięciu zaczęły przedostawać się do mediów, a jednym z dziennikarzy, którzy ujawniali szczegóły, był Jack Anderson. Włamanie do biura firmy powiązanej z projektem w Los Angeles dodatkowo zwiększyło obawy CIA, że operacja zostanie ujawniona. Gdy sprawa stała się publiczna, agencja odmówiła potwierdzenia wielu szczegółów, co doprowadziło do powstania słynnej formuły „Glomar response”, czyli odmowy potwierdzenia lub zaprzeczenia istnieniu określonych informacji. Projekt Azorian nie zakończył się pełnym sukcesem, ale udowodnił, że wywiad był gotów zbudować ogromną, kosztowną konstrukcję tylko po to, by sięgnąć po tajemnicę ukrytą kilka kilometrów pod powierzchnią oceanu. W tej historii nie ma potrzeby dopisywać legend o tajnych technologiach, ponieważ rzeczywista operacja była wystarczająco niezwykła.

 

Bądź pierwszym który skomentuje.

Pokrewne Artykuły

Najnowsze artykuły

Najbardziej Popularne