USS Scorpion: zaginięcie amerykańskiego okrętu podwodnego
W maju 1968 roku amerykański atomowy okręt podwodny USS Scorpion wracał z patrolu na Morzu Śródziemnym do bazy w Norfolk. Jednostka typu Skipjack miała na pokładzie 99 członków załogi. 21 maja przekazała informację o swojej pozycji w odległości około 50 mil na południe od Azorów. Sześć dni później okręt uznano za spóźniony, a marynarka rozpoczęła szeroko zakrojone poszukiwania. 5 czerwca 1968 roku Scorpion i jego załogę oficjalnie uznano za utraconych. Poszukiwania trwały jednak nadal. Pod koniec października statek badawczy Mizar zlokalizował fragmenty wraku na dnie Atlantyku, na głębokości przekraczającej trzy tysiące metrów i około 400 mil na południowy zachód od Azorów. Odkrycie wraku pozwoliło wznowić analizę przyczyn katastrofy, ale nie przyniosło jednoznacznego rozstrzygnięcia.
Marynarka powołała komisję dochodzeniową, a późniejsze analizy obejmowały fotografie wraku, dokumentację techniczną i możliwe scenariusze awarii. Rozważano między innymi problemy z torpedą, awarię systemów okrętowych i uszkodzenia konstrukcji. W przestrzeni publicznej pojawiły się również teorie o rzekomym ataku radzieckim, ale nie przedstawiono dowodów, które pozwalałyby uznać taki scenariusz za potwierdzony. Oficjalne dochodzenie nie ustaliło jednoznacznej przyczyny zatonięcia. Wskazywano na możliwość wypadku związanego z torpedą, ale nie udało się zamknąć sprawy w sposób usuwający wszystkie wątpliwości. Brak ocalałych i ekstremalna głębokość wraku ograniczyły możliwości badania katastrofy. W kolejnych dekadach pojawiały się nowe hipotezy, lecz żadna nie została udowodniona w sposób rozstrzygający.
USS Scorpion był okrętem o napędzie atomowym, ale nie oznacza to, że jego reaktor spowodował katastrofę. Jednostka przenosiła również uzbrojenie torpedowe, a w tamtym okresie amerykańskie okręty podwodne mogły być wyposażone w broń z głowicami jądrowymi. Nie należy jednak bez dokumentacji przypisywać konkretnego uzbrojenia i jego stanu do ostatniego rejsu Scorpiona. Najważniejszy fakt pozostaje niezmienny: okręt zatonął wraz z całą załogą, wrak odnaleziono, ale przyczyna katastrofy nie została ostatecznie ustalona. Historia Scorpiona jest jednym z najbardziej znanych przypadków utraty amerykańskiego atomowego okrętu podwodnego podczas zimnej wojny. Tajemnica nie wynika z braku jakichkolwiek danych, lecz z tego, że dostępne materiały nie pozwalają z całą pewnością wskazać jednego przebiegu wydarzeń.