Sverdlovsk 1979: epidemia w cieniu tajnego laboratorium

Wiosną 1979 roku w radzieckim mieście Swierdłowsk, dzisiejszym Jekaterynburgu, zaczęli umierać ludzie z powodu płucnej postaci wąglika. Choroba rozwijała się gwałtownie, a przypadki zachorowań koncentrowały się w określonym obszarze miasta. Władze radzieckie przedstawiały oficjalne wyjaśnienie: mieszkańcy mieli zachorować po spożyciu mięsa skażonego bakteriami wąglika. Wersja ta przez lata była podtrzymywana w publicznych komunikatach i publikacjach. Jednocześnie amerykańskie służby podejrzewały, że źródłem epidemii mogło być tajne laboratorium wojskowe znajdujące się w południowej części miasta. Obiekt znany jako Compound 19 był związany z badaniami mikrobiologicznymi i miał prowadzić prace nad czynnikami biologicznymi. Gdyby doszło tam do awarii, aerozol zawierający zarodniki wąglika mógł zostać przeniesiony przez wiatr na zamieszkane obszary. Przez lata brakowało jednak niezależnych badań, które pozwoliłyby jednoznacznie rozstrzygnąć spór.

W 1992 roku rosyjskie władze dopuściły do badań międzynarodowy zespół naukowców, w którym uczestniczył epidemiolog Matthew Meselson z Uniwersytetu Harvarda. Badacze analizowali dokumentację medyczną, miejsca zamieszkania ofiar, kierunek wiatru i rozmieszczenie przypadków zachorowań. Wyniki opublikowane w 1994 roku w czasopiśmie Science wskazywały, że epidemia miała charakter inhalacyjny, a jej geograficzny układ odpowiadał kierunkowi przemieszczania się powietrza od wojskowego kompleksu. Zachorowania i zgony koncentrowały się w wąskim pasie rozciągającym się od obiektu w kierunku południowym. W tym samym kierunku odnotowano również padnięcia zwierząt gospodarskich. Taki rozkład był trudny do pogodzenia z wersją o zwykłym zatruciu mięsem. W 1980 roku amerykańska ocena wywiadowcza również wskazywała na prawdopodobną awarię w wojskowym obiekcie biologicznym. Późniejsze badania naukowe wzmocniły tę interpretację.

Władze radzieckie przez długi czas ukrywały rzeczywiste źródło epidemii, a oficjalna wersja o skażonym mięsie pozwalała uniknąć ujawnienia istnienia tajnego programu wojskowego. Nie oznacza to jednak, że każdy szczegół katastrofy jest dziś znany. Liczba ofiar i pełna dokumentacja wewnętrzna pozostają przedmiotem dyskusji, a dostęp do archiwów był ograniczony. Najważniejszy wniosek naukowy jest jednak mocny: epidemia w Swierdłowsku była skutkiem uwolnienia aerozolu wąglika z obiektu wojskowego, a nie tylko przypadkowego spożycia skażonej żywności. To jedna z najlepiej udokumentowanych katastrof związanych z tajnym programem broni biologicznej. Jej historia pokazuje, że państwowa tajemnica może przez lata przesłaniać źródło katastrofy, nawet gdy ślady pozostają widoczne w mapach zachorowań, dokumentacji medycznej i danych epidemiologicznych.

 

Bądź pierwszym który skomentuje.

Pokrewne Artykuły

Najnowsze artykuły

Najbardziej Popularne