Czerwona Orkiestra: siatka szpiegowska czy wiele różnych ruchów oporu?
Nazwa Czerwona Orkiestra, czyli niemieckie Rote Kapelle, brzmi jak kryptonim jednej potężnej organizacji szpiegowskiej działającej w całej okupowanej Europie. W rzeczywistości określenie to zostało rozpowszechnione przez gestapo i obejmowało kilka różnych środowisk oraz sieci kontaktów. Część z nich rzeczywiście współpracowała z radzieckim wywiadem wojskowym, ale nie wszystkie grupy miały taką samą strukturę, cele i sposób działania. Szczególnie znane były środowiska związane z Harro Schulze-Boysenem i Arvidem Harnackiem w Berlinie. Schulze-Boysen pracował w Ministerstwie Lotnictwa Rzeszy, a Harnack w Ministerstwie Gospodarki. Dzięki kontaktom zawodowym i społecznym mogli zdobywać informacje dotyczące niemieckiej polityki oraz działań wojennych. Ich środowisko nie było jednak wyłącznie siatką szpiegowską. Tworzyli je również ludzie zaangażowani w działalność antynazistowską, pomoc prześladowanym i rozpowszechnianie materiałów krytycznych wobec reżimu.
W zachodniej Europie działały inne grupy związane z radzieckim wywiadem, w tym sieć kierowana przez Leopolda Treppera. Istniały także kontakty i źródła informacji w Szwajcarii, które w literaturze często łączy się z tak zwaną siatką Lucy. Nie należy jednak traktować wszystkich tych środowisk jako jednego organizmu z centralnym dowództwem. Gestapo wykorzystywało nazwę Rote Kapelle do klasyfikowania różnych struktur, a późniejsze opracowania historyczne musiały oddzielać poszczególne grupy i ich powiązania. W latach 1942–1943 niemieckie służby przeprowadziły szeroką falę aresztowań. W Berlinie zatrzymano członków środowiska Schulze-Boysena i Harnacka, a wielu z nich zostało skazanych na śmierć. Represje dotknęły również ludzi, którzy nie pełnili funkcji klasycznych agentów, lecz uczestniczyli w działalności opozycyjnej.
Historia Czerwonej Orkiestry jest skomplikowana także dlatego, że po wojnie dokumenty gestapo stały się źródłem informacji dla zachodnich służb. Amerykańskie i brytyjskie agencje interesowały się nie tylko losem niemieckich przeciwników nazizmu, ale również możliwością wykorzystania wiedzy byłych funkcjonariuszy gestapo do badania radzieckiego wywiadu. Część dawnych nazistowskich urzędników przedstawiała się jako eksperci od sowieckiej siatki, co nie zawsze oznaczało, że ich relacje były rzetelne. Nie ma jednej prostej historii o organizacji zwanej Czerwoną Orkiestrą. Były różne środowiska, różne kanały łączności i różne formy oporu. Dopiero rozdzielenie tych elementów pozwala zrozumieć, jak wyglądała rzeczywista działalność ludzi, których gestapo próbowało sprowadzić do jednej etykiety.